Miniaturka 1: Nie tak jak byśmy chcieli.

Dopiero teraz siedemnastoletni Teodor Nott, zdał sobie sprwę z tego, ile ograniczeń wprowadzi mu ten ślub.  Już za niecałą godzinę, jego i Kate miał połączyć ślub oparty na przysiędze wieczystej. Bez możliwości zerwania. Co z tego, że Kate Blackheart przyćmiewa urodą większość dziewczyn jak i kobiet, skoro on jej nie kocha. A ona nie kocha jego. Przecierz Nie zostaną szczęśliwym małżeństwem, obchodzącym sześćdziesiątą rocznicę. A dlaczego? Bo Anthony Nott i Barty Blackheart, chcą połączyć "dwie szlachetne, czystokrwiste rodziny".  A po co? " By wzmocnić swój wpływ na państwo".
Bo chociaż Nottowie mają władzę nad połową ministerstwa, i całym Wizengamotem, to co szkodzi pójść o krok na przud?
Za późno. Taraz, stojąc przed ołtarzem, zrozumiał swój błąd. Bo choć mógł walczyć, nie zrobił tego. Wtedy, było mu wszystko jedno.
- Zebraliśmy się tutaj....
Teodor znowu wzdrygną się na dźwięk, tego zachrypiałego głosu. Nie słuchał. Nie musiał. Na pamięć znał przebieg całej ceremonii. Miał po prostu podejść i wsunąć złoty pierścionek, na jej drobną dłoń.
Wolnym krokiem, ruszył po czerwonym dywanie, zbliżając się do tego co nieuniknione.  Zatrzymał się tylko raz. Kiedy uderzył go kwiatowy zapach perfum dziewczyny. Obrucił delikatną ozdobę w palcach. Ich twarze dzieliły milimetry. Spojrzał na dwuch mężczyzn posyłających mu ponaglające spojrzenia. Podniósł wzrok na dziewczynę.
- Nie musisz tego robić. - powiedziała szeptem.
- Dobrze wiesz że muszę. - czy tylko jemu wydawało się, że jego głos zabrzmiał trochę zbyt chłodno? - Z własnej woli czy pod IMPERIUSEM zmuszą nas do tego ślubu.
Gdyby wtedy pomyślał, może dało by się jeszcze podmienić pierścionek. Teodor zatrzymał raz jeszcze wzrok, na zielonych tęczówkach dziewczyny. Ują jej drobną dłoń i nałożył pierścionek na czwarty palec.  Kate patrzyła wszędzie, tylko nie na niego.  Tak samo jak wcześniej on, teraz ona zatopiła się w jego granatowych tęczówkach. Odetchnęła. Zamknęła oczy i uniosła się trochę w górę, stając na palcach w kremowych szpilkach.
"Dasz radę" pomyślał. W końcu już jutro miał wrócić do Hogwartu, na ostatni rok... A potem będzie spędzał większość czasu w Ministerstwie, jako jeden z polityków. Jak tatuś mógłby nie zadbać, o przyszłość, synka? Przecierz i tak już spieprzył mu życie. Dodatkowo Kate zastały jeszcze dwa lata w Beatoxbatons. Ona poruszyła się delikatnie, a on wiedział, że jest to znak gotowości. Makijaż dodawał jej paru lat, co nie było jednoznaczne z jej gotowością psychiczną. Powiedzmy że noc poślubną można jakoś ominąć. Na razie. Pochylił się i musną delikatnie, różowe usta dziewczyny, by po chwili pogłębić pocałunek i zatracić się w czekoladowym smaku miękkich warg. Jeszcze wiele będzie musiał ją nauczyć. Gdy usłyszał brawa i ogólnie panujący zadowolenie, oderwał się od ust dziewczyny. Spojrzał na zebranych. W ogrodzie przed Nott Manor, nie cieszyły się tylko dwie osoby.
On i Kate....

ZAPRASZAM : http://samequizy.pl/jak-potoczy-sie-twoja-historia-w-hogwarcie-jako-siostra-dracona-malfoya-0/

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty